Co dalej?
- Nie, coś jest nie tak... Głos w słuchawce stał się przytłumiony i mniej wyraźny. Jego właściciel oddalił się od urządzenia, przez które się komunikowali, i rozglądnął wokół własnej osi. Zatrzymał się, kroki ucichły, ale echo i tak poniosło ich odgłos wzdłuż ścian budynku. - Sprecyzuj. - Nie ma króla, ale ktoś tu ewidentnie węszy. Wyczuwam tego kogoś, ale to zupełnie inny rodzaj... energii. - Potrafisz stwierdzić skąd pochodzi ta energia ? - Właśnie się do niej zbliżam. - Gdzie teraz jesteś? - Wschodnie skrzydło. - Nie każ mi wykorzystywać planu C. Prychnął. - Dzięki za wiarę, panie dowódco... Mówiłem ci, że go nie potrzebujemy – i go nie będziemy potrzebować. - Możliwości jest mnóstwo, więc wszystkie musimy wziąć pod uwagę. - Chyba kogoś sły... – zamilkł nagle. Marszałek od razu in...